103 lata temu urodził się Józef Franczak ps. Laluś

 103 lata temu urodził się Józef Franczak ps. Laluś

17 marca 1918 w Kozicach Górnych w powiecie świdnickim urodził się Józef Franczak – ostatni poległy w walce żołnierz wyklęty.

W 1935 roku wstąpił do Wojska Polskiego jako ochotnik. Po 17 września 1939 walczył przeciw Armii Czerwonej, dostał się do niewoli sowieckiej. Udało mu się uciec i wstąpić do obwodu lubelskiego Związku Walki Zbrojnej gdzie szkolił partyzantów. Od 1942 był żołnierzem Armii Krajowej. W sierpniu 1944 przymusowo wcielony do Ludowego Wojska Polskiego, skąd zdezerterował w styczniu 1945 pod wpływem egzekucji żołnierzy AK przez komunistów.

Od tego czasu ukrywał się przez kolejne 18 lat. Brał udział w akcjach skierowanych przeciwko funkcjonariuszom UB i wykonywał wyroki śmierci na konfidentach. W czerwcu 1946 został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa ale uciekł z transportu. W 1947 r. Franczak stanął na czele kilkuosobowego patrolu w oddziale WiN dowodzonym przez kapitana Zdzisława Brońskiego “Uskoka“. W 1948 patrol “Lalusia” wpadł w zasadzkę UB – z życiem uszedł jedynie Franczak. Jeszcze w tym samym roku odniósł rany w strzelaninie z milicjantami. 10 lutego 1953 w Piaskach zginął Stanisław Kuchciewicz „Wiktor” – ostatni dowódca Franczaka.

Od tego czasu „Laluś” nie kontaktował się już innymi partyzantami, ukrywając się do 1963. Nie ujawnił się w czasie amnestii z 1956 roku. 8 września 1961 lubelska prokuratora wydała list gończy za Józefem Franczakiem. Za jego schwytanie wyznaczono wysoką nagrodę pieniężną. W 1963 został zadenuncjowany przez Stanisława Mazura, współpracownika SB pod kryptonimem TW Michał. Józef Franczak został zastrzelony 21 października 1963 r w Majdanie Kozic Górnych przez funkcjonariuszy ZOMO. Jego ciało zostało zbezczeszczone i pochowane na cmentarzu przy Unickiej

26.03.2015 w Archikatedrze Lubelskiej odbyła się msza żałobna ku czci Józefa Franczaka ps. “Laluś“. Następnie żałobnicy przejechali do Piask, gdzie do rodzinnego grobu złożono czaszkę ostatniego z Żołnierzy Wyklętych.

List od czytelnika P.Batora

Redakcja

Powiązane artykuły

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments